Brama La Porta del Popolo

brama-la-porta-del-popoloDiament np. umieszczony na czole jednego z koni wart był 10,000 dukatów, a konie okute w złote podkowy tak jednak słabo, aby je mogły zgubić w podarunku cisnącemu się ludowi. Dalej jechał koniuszy posła z buławą srebrna, a za nim 20 dworzan poselskich ze złotymi karabelami. Za tymi szlo 16 dworzan posła hiszpańskiego i dworzanie kardynałów i innych panów. Dalej jechało 20 znakomitszych dworzan dworu polskiego a na ich czele Jakub Zieliński, marszałek ze srebrną buławą w ręku. Za nimi książę Richmont, krewny posła francuskiego, otoczony licznym gronem panów francuskich. Teraz jechała służba papieska a za nią polscy panowie duchowni i świeccy. Odznaczał się między nimi Ciekliński, sekretarz królewski, który złoty łańcuch przypięty do munsztuka umyślnie targał i rzucił ludowi jako podarek. Sam poseł Ossoliński jechał za nimi, mając po prawej i po lewej ręce dwóch rzymskich prałatów, po bokach zaś 30 polskiej piechoty pięknie ubranej z guzami i srebrnymi piórami. Ossoliński 38 lat liczący, bogato ubrany, tak u żupana jak u kontusza miał po 20 wielkich diamentów służących zamiast guzików.

Warto zapoznać się także z: