Cykl wpisów o Sardynii część 4

sardynia-cz-4O ile w ciągu dnia nad morzem panuje cisz i spokój o tyle Pisca na starym mieście pęka w szwach. Jest to ulubione miejsce spotkań młodzieży – również liczba decybeli osiąga punkt krytyczny. Znacznie łatwiej wczuć się w atmosferę minionych wieków na mniej obleganych brukowanych uliczkach wokół starówki. Przy okazji można także zaobserwować jak wygląda prowincjonalna, sardyńska codzienność. Rozmowy z gestykulacją godną operowej sceny i typowi „itano lovers” obmyślający kolejne podboje. Nad barwnym tłumem góruje nie mniej barwna, udekorowana wieża katedry Santa Maria. Po przeciwnej stronie przylądka odkryć można port dla jachtów i lodzi rybackich.

Słonce chowa się za murami twierdzy, ale tłum spacerowiczów wcale się nie zmniejsza – wręcz przeciwnie o tej porze nikt jeszcze nie myśli o spaniu. Dla niektórych dzień roboczy dopiero się zaczyna. Obładowani towarem obnośni handlarze mają przed sobą jeszcze kilkadziesiąt kursów wzdłuż i w poprzek plaży. Z niegasnącą nadzieją na znalezienie kupców i zmniejszenie balastu.

Warto zapoznać się także z:

One Comment
  1. Portys
    Czerwiec 28, 2016 |