Cykl wpisów o Sardynii część 5

sardynia-cz-5Kamienie ze świątyni posłużyły im jako tworzywo do budowy domów w nowej osadzie o bezpieczniejszej lokalizacji – oristano. Brązowy nurt rzeki Tirso 30 km od Tristano nie wygląda zachęcająco a jednak już rzymianie znaleźli powód by się osiedlać na jej brzegach. Widok wznoszącego się na wąskim brzegu centrum termalnego rozwiewa wątpliwości. Gorące, lecznicze źródła – to one przyciągnęły rzymian w to niepozorne miejsce. Z ich dobrodziejstw korzystają także gospodynie domowe z pobliskiej osady Fordondzianus. Ciepła woda do prania i zmywania jest za darmo. Za sprawą dawnych rezydentów podziemne źródło ma swoje ujście w pięknej, antycznej dekoracji. Woda termalna wymieszana z zimną, źródlaną od pierwszego wieku naszej ery wypełniała efektowny basen zwany Natacio. Łaźnie termalne wchodził w skład rzymskiego osiedla Forumtrajani. Tuz za nim ciągnęła się niewidoczna na mapie granica wyznaczająca faktyczny zakres panowania rzymian na wyspie. Kraina po drugiej stronie zwana przez nich Barbagia należała do wyspiarzy, którzy nigdy nie podporządkowali się obcej zwierzchności. Za pływalnią mieściła się sałna i pokoje ozdobione freskami w pompejańskim stylu.

Warto zapoznać się także z:

2 komentarze
  1. Ala
    Czerwiec 28, 2016 |
    • admin
      Czerwiec 28, 2016 |